Każdy rodzic pragnie szczęścia dla swojego dziecka. Niestety jest wiele zachowań, które zamiast ciągnąć małego sportowca w górę, to popychają w dół. Oto sześć najczęściej nieświadomie popełnianych błędów, które zdarzają się rodzicom małego sportowca.
 
PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Gdy dziecko mówi "nie" zajęciom sportowym

Przyklejają dziecku "etykiety"

Dzieci w dużej mierze budują swoją wartość poprzez to, co słyszą od swoich rodziców. Ciągłe powtarzanie "jesteś zbyt słaby", "nie dasz rady", "to nie dla ciebie" sprawia, że malec w to zaczyna wierzyć i nie podejmuje działań, bo nie wie, że może mu się udać. Niektórzy dorośli myślą, że w ten sposób zmotywują dziecko do myślenia "jeszcze wam wszystkim pokażę". Niestety tak się nie dzieje, a jeśli nawet, to do tego typu reakcji dochodzi dopiero w wieku dorosłym.

To, że dziecko w obecnym momencie nie wykazuje pewnych cech lub umiejętności, nie oznacza, że nie nabędzie ich wraz z regularnym treningiem. - Uprawianie sportu może rozwijać na wielu płaszczyznach. Warto, aby lekcje były wspierane przez rodziców, trenera i inne ważne osoby w życiu dziecka. Uczestnictwo w sporcie może uczyć m.in. samokontroli zachowań, współpracy w zespole, zaangażowania w działanie, koncentracji uwagi, bycia ,,tu i teraz". Młody zawodnik dopiero się rozwija, nie podcinajmy mu skrzydeł - mówi Ewa Serwotka, psycholog sportu.

Nie znaczy to, że rodzic powinien zachwycać się dzieckiem na każdym kroku. Grunt, to konstruktywna krytyka, która ma na celu rozwój, wiara we własne dziecko i zauważanie jego mocnych stron.

Myślą tylko o wynikach

Rywalizacja w sporcie uczy szacunku do pozostałych zawodników, pokazuje jak radzić sobie z sukcesem i porażką. Jednak w dziecięcym dążeniu do doskonałości powinno być miejsce przede wszystkim na motywację wewnętrzną , dzięki której mały sportowiec będzie chodził na treningi bez względu na wyniki. - Najważniejszą rolą zarówno trenera jak i rodzica, jest ciągłe motywowanie dziecka, aby każdego dnia stawało się coraz lepsze. Jedyną osobą, z którą powinno rywalizować jest ono samo z dnia wczorajszego. Innymi słowy, jedynym możliwym porównaniem jakie możemy stosować wobec dziecka jest porównanie go względem siebie samego - przekonuje Wojciech Herra, psycholog sportu.

Zbyt często chwalą dziecko

Są rodzice, którzy chwalą dziecko za wszystko - dosłownie. Do tego dochodzą jeszcze nic nie mówiące komplementy w stylu: jesteś wspaniały, cudowny, świetny, niezastąpiony. Dziecko przestaje wierzyć w pochlebstwa, bo zaczyna być świadome, że nie wszystko co robi, jest dobre. Traci możliwość realnej oceny swojego zachowania.

Dzieci są niezwykle mądre. Od rodzica potrzebują realnego wsparcia, opartego na szczerości i zaufaniu. Nie wszystko co robi malec jest idealne. Aby mógł się doskonalić, musi wiedzieć gdzie popełnia błędy.

Dzieci są narzędziem do spełniania marzeń rodzica

To, że dziecko przypomina w pewnym stopniu ciebie wcale nie oznacza, że tobą jest. Ten mały człowiek to odrębna jednostka, która poszukuje swojej życiowej drogi i twoją rolą jest pomaganie mu w tym. Możesz tego dokonać poprzez obserwowanie dziecka, odkrywanie jego potencjału, wskazywanie ścieżek i możliwości. Decyzją dziecka powinno być, którą drogą ostatecznie podąży. Akceptując to masz szansę obserwować, jak twoja pociecha wyrasta na pewną siebie, szczęśliwą osobę.

Nie słuchają tego, co mówi do nich dziecko

Rodzice często są przeświadczeni o tym, że wiedzą, co jest dla dziecka najlepsze. Niewątpliwie do pewnego momentu - tak. Z czasem jednak malec zaczyna myśleć samodzielnie i wielokrotnie stara się swoje doświadczenia przekazać rodzicom. Jeśli ten nie otwiera się na prawdziwe potrzeby dziecka, malec zamyka się i przestaje komunikować swoje myśli. Wrasta w poczuciu frustracji i świadomości, iż jego zdanie jest mało istotne. Traci umiejętność samostanowienia o sobie, upada jego poczucie własnej wartości, co z całą pewnością odbije się na jego życiu dorosłym.

Empatyczny, wyrozumiały i słuchający rodzic pokazuje przede wszystkim swój szacunek względem dziecka. Uczy je dyskutowania, rozwiązywania wspólnie problemów, a przede wszystkim docierania do swoich potrzeb. Ta umiejętność jest niezwykle ważna, gdyż dzięki niej mały człowiek jest w stanie kształtować swoje życie w zgodzie ze sobą.

Nie pozwalają podejmować dziecku ryzyka

Nadmierna troska rodziców rodzi w dzieciach frustrację, gdyż nie mogą samodzielnie podjąć się żadnego wyzwania. Sprawia, że emocjonalnie stają się kalekie. - Lękliwość rodzi w malcu bezradność, bezsilność, przedwczesną rezygnację z działania - mówi Monika Perkowska, psycholog dziecięcy. Dziecko zaczyna borykać się z niepewnością siebie, niskim poczuciem wartości. Malec musi się przewrócić żeby poczuć, że potrafi wstać. To samo tyczy się dużo większych wyzwań. Jeśli nie będzie potrafił przekraczać swoich granic w sporcie, w domu, to jak ma radzić sobie z wyzwaniami dalszego życia? A co będzie, jak ciebie zabraknie? Pozostawiając dziecku pewną dozę wolności sprawiasz, że będzie potrafiło podejmować odważne i mądre decyzje.